Buty Kargil H20K

Buty trekkingowe HiMountain Kargil H20K

by / 1 Comment / 76 View / 18 września 2013

Tym razem razem z Podróżniczką postanowiliśmy wybrać się we wrześniu w Polskie Tatry. Każde z nas musiało się zaopatrzyć w nowe profesjonalne obuwie do wspinaczki wysoko górskiej (jeżeli Tatry możemy nazwać wysokimi górami). Moja droga przez męki (poszukiwanie obuwia) trwała jakiś miesiąc. Oczywiście musiałem też założyć sobie pewne ograniczenia jeżeli chodzi  o taki zakup i miałem nadzieję, że uda się buty kupić w cenie do 450 złotych.

Jak wspomniałem wyżej droga przez mękę trwała około miesiąca, ale zaowocowała kupnem butów trekingowych firmy Hi-Mountain o nazwie Kargil (nazwa pochodzi chyba od dystryktu w Indiach – takie są przynajmniej moje przypuszczenia). Nie mogłem znaleźć wiele opinii na temat tego obuwia, jednak postanowiłem je kupić i samemu przetestować. Dzięki temu postaram się wyrazić moje opinie na temat tego obuwia, tak aby poszukiwanie o nim informacji innym na przyszłość było łatwiejsze.

Buty trekkingowe HiMountain, model Kargil H20K

Buty trekkingowe HiMountain, model Kargil H20K

Parametry techniczne butów trekkingowych Kargil H20K:

  • wierzch butów wykonany z nubuku,
  • ochronna guma z przodu i tyłu buta,
  • membrana Hydro 20K wykonana w kształcie botka, gwarantuje odporność na przemakanie i transportuje wilgoć na zewnątrz butów,
  • podeszwa Vibram zapewnia wytrzymałość mechaniczną , dobrą przyczepność, chroni przed wstrząsami, posiada funkcję samoczyszczenia
  • waga: ok 700 g (jeden but)
Buty trekkingowe HiMountain Kargil H20K, podeszwa

Buty trekkingowe HiMountain Kargil H20K, podeszwa

Zaraz po zakupie postanowiłem nowe obuwie przetestować, wybrałem się na jednodniową podróż w góry (nie wysokie, łatwa trasa). Jakież było moje zdziwienie gdy okazało się, że buty mnie niemiłosiernie obdarły (nie wiem co za idiota robi szew na pięcie). No ale cóż pomyślałem sobie, że nie znam się i gdy podleczyłem rany wybrałem się w Tatry na 3 dni z dodatkowym utrudnieniem zafundowanym przez Matkę Naturę – duże opady deszczu.

Moja ocena kształtuje się następująco:

Plus (zaleta)  dobre usztywnienie kostek – wysoka cholewka i mocne wiązanie ma za zadanie zapobiegać i chronić przed skręceniem, zwichnięciem,

Plus (zaleta)  wysoka twardość i amortyzacja podeszwy – dzięki temu nie czujemy dyskomfortu w przypadku nadepnięcia na wystające korzenie, kamienie,

Plus (zaleta)  duża przyczepność z podłożem – chodząc w butach Kargil mamy pewność, że stąpając nawet po śliskim terenie nie odczujemy częstych poślizgów (oczywiście zdarzają się – zwłaszcza na bardzo błotnistym terenie – to jednak nie zdarza się nader często),

Plus (zaleta)  wysoka stabilność chodu – mamy wysoki komfort poruszania się – brak zachwiań, utraty równowagi itp.,

Plus (zaleta)  duża wodoszczelność – jak już wspominałem było nam dane zakosztować gniewu Matki Natury i musieliśmy podróżować w dużym deszczu – powiem tak, plecaki zamokły natomiast butom się ta sztuka nie udała (a nie oszczędzałem ich),

Plus (zaleta)  wytrzymałość obuwia – posiada dużą wytrzymałość mechaniczną na zadrapania i uszkodzenia (nie odnotowałem, żadnych zadrapań na skórze, a kilka wypraw i to nie łatwych odbyłem z tymi butami).
Minus (wada)  spowodowały obdarcia – duże obdarcia na stopach (nie wiem czy dobrym rozwiązaniem jest szew wyściółki buta w tym miejscu),

Minus (wada) zdarzało się że sznurowadła (przy silnym i dokładnym związaniu spadają z zaczepów).

Buty trekkingowe HiMountain Kargil po wędrówce w deszczu

Buty trekkingowe HiMountain Kargil po wędrówce w deszczu

Ogólnie kończąc cały mój wywód na temat tych butów powiem, że jestem z nich zadowolony. Jak na kilka wypraw, które już zdążyłem odbyć (Tatry, Pieniny, Beskid Sądecki) sprawują się bardzo dobrze. Może z czasem nawet nie będą mnie obcierać na stopie, ale to się zobaczy z czasem. Warto również przeczytać co o swoich butach napisała Podróżniczka >>TUTAJ<< i dzięki temu mieć już szersze pojęcie na temat butów trekkingowych do podróży w góry.


One Comment

  1. Witam, jestem posiadaczem Kargilów i muszę powiedzieć, że gdyby nie podeszwa, która pękła od spodu na bieżniku to były by bdb. Generalnie zastanawiała mnie ich przemakalność (mianowicie jednego buta) aż tu wczoraj po pochodzeniu po lesie, polach, błocie, terenie „bagiennym” zacząłem je oglądać aż natrafiłem na pęknięcie w podeszwie.
    Kiedy to się stało nie mam pojęcia. We wrześniu 2013 r. chodziłem po Tatrach: Kasprowy, Zawrat, Koź Wierch, itd.. Przeszedłem ok 100 km po Górach w 5 dni, później nie nosiłem ich aż do zimy (krótkiej) do wczoraj. Na szczęście mam paragon i kiedy wyschną zaniosą je na gwarancję. Kasa albo nowe buty: wybiorę buty bo za taką cenę lepszych raczej się nie kupię.
    Odnośnie tego szwa na pięcie, mi osobiście nie przeszkadzał, nawet go nie kojarzę ale jedna uwaga dla kogoś o wąskiej stopie bum ich nie polecał ze względu na dość pojemny „wierzch buta” ( nie wiem jak to nazwać) do zaczepów jest je bardzo ciężko ścisnąć i ta stopka trochę w nich się przemieszcza. Ale generalnie są bardzo wygodne. POLECAM

Your Commment

Email (will not be published)