Najzabawniejsze skargi na biura podróży

by / 1 Comment / 62 View / 4 grudnia 2011

Ostatnio publikowaliśmy artykuł o tym jak złożyć skargę na biuro podróży. Dzisiaj artykuł – trochę z przymrużeniem oka – o wszystkich tych skargach, których wystrzegać się powinniście. Cała lista przytoczonych wypowiedzi i sytuacji jest w pełni autentyczna. Niektóre ze skarg są zabawne, komiczne wręcz absurdalne. Zresztą przekonajcie się sami o wyobraźni i kreatywności klientów biur podróży, to prawdziwe źródło żywego humoru.

1. Lot z Jamajki zajął nam aż dziewięć godzin. Ciekawe że Amerykanie mogli wrócić do domu już po trzech. Dlaczego wasza agencja nie ma takich szybkich samolotów?

2. Zabukowaliśmy wycieczkę do parku wodnego, ale nikt nam nie powiedział, że mamy ze sobą zabrać kostiumy kąpielowe i ręczniki.

3. Na trasie ze Śląska do Niemiec musiałem siedzieć w autokarze na niewygodnym fotelu. Nie zadbano o to, by dostarczyć mi poduszkę, wskutek tego zdrętwiała mi pupa. Domagam się rekompensaty za doznany uszczerbek oraz ukarania winnych.

4. Opalanie topless powinno być zabronione. Moje wakacje nie udały się, bo mąż całymi dniami oglądał się za innymi, półnagimi kobietami

5. Ja i mój narzeczony zabukowaliśmy pokój z dwoma oddzielnymi łóżkami. Tymczasem otrzymaliśmy jedno podwójne. Pociągam państwa do odpowiedzialności za ciążę, w którą zaszłam, a której by nie było, gdybyśmy otrzymali to, o co prosiliśmy

6. Zostałam przez was zagłodzona: w hotelu ani w żadnej odwiedzanej przeze mnie tureckiej restauracji nie ma naszego chleba, serwowano pszenny miejscowy, a ja nie jadam białego pieczywa.

7. Jesteśmy oburzeni z powodu naszych wczasów w Hiszpanii. recepcjonistka mówiła po hiszpańsku, jedzenie było hiszpańskie. Za dużo obcokrajowców.

8. Nikt nam nie powiedział, że w morzu są ryby. Dzieci były zaskoczone

9. Lokalni sprzedawcy są leniwi. Zamykają sklepy popołudniu (sjesta). Bardzo często miałam ochotę coś kupić właśnie w trakcie tej ich sjesty, która powinna być zabroniona.

10. Od sprzedawcy na ulicy za 5 euro kupiliśmy okulary przeciwsłoneczne firmy „RAY-BAN”. Zostaliśmy oszukani, bo okazało się że są podrobione

11. Plaża była zbyt piaszczysta, proszę o zwrot kosztów ponieważ w folderze było napisane o sztucznym zapiaszczeniu plaży.

12. Musieliśmy stać w kolejce za lodami na zewnątrz, to oburzające, bez żadnej klimatyzacji

13. Zostałam pokąsana przez komara na plaży. Nikt z państwa nie powiedział, że mogą kąsać

14. Ktoś złośliwie otworzył okno w samolocie i przez to przeziębiłam się w trakcie lotu do Maroka.

Jeszcze inne skargi to:

• Brak ulubionego schabowego w menu w hotelu w kraju muzułmańskim – trudno zrobić schabowego jak w okolicy nie hoduje się ani jednej świnki

• Piasek na plaży nie nadaje się do robienia babek – hehe pozostaje mieć nadzieje, że woda nadaje się do pływania i jest wystarczająco mokra 🙂

• Córka zaszła w ciąże przez plemniki pływające w basenie – istne cuda natury

• Kierowcy nie byli kulturalni bo nie mieli krawata – od dziś panowie noście krawaty, a każdy odkryje w sobie dżentelmena.

• Brak klimatyzacji na balkonie – ach szkoda, że jeszcze takiej nie wymyślili 🙂

• Pewna klientka była oburzona po podróży w Tunezji, że „w basenie pływają Arabowie”. Turystka uważała, że tutejsi mieszkańcy nie powinni mieszkać w tym samym hotelu co obcokrajowcy.

Rozżaleni klienci przebijają się w pomysłowości i poczuciu powagi „własnej” osoby. Życzę wszystkim turystom oby tylko takie (nie)przyjemności ich spotykały.


One Comment

  1. Hehe nikt nam nie powiedział, że w morzu są ryby – uśmiałam się do łez. Ludzie to jednak mają fantazje

Your Commment

Email (will not be published)