Zamek królewski w Krakowie: Wawel

Weekend w Krakowie

by / 2 komentarze / 262 View / 20 lipca 2012

Na początku chciałam przeprosić wszystkich czytelników za małe zaniedbania na Naszym blogu. Oboje z Podróżnikiem mamy nawał pracy. Na szczęście na tym weekendzie udało się nam wyrwać na krótko do Krakowa. Korzystając z zaproszenia najbliższych mieliśmy okazje pozwiedzać to i owo. W planach mieliśmy znacznie mniej do zwiedzania ze względu na poruszanie się komunikacja miejską. Jednakże tu znowu podziękowania w stronę rodziny – w drugim dniu – transport samochodowy znacznie poszerzył krąg zwiedzonych obiektów.

Dzisiaj tylko pokrótce opisze naszą trasę zwiedzania. W najbliższym czasie postaram się dołączyć szczegółowy opis najciekawszych miejsc i obiektów.

Dzień 1:
Rynek – krążyliśmy po nim bez mała 5 razy i ciągle czymś nas zaskakiwał (a to Pani posąg, z drugiej strony osobliwy targ, a to sukiennice, pokaz bezpiecznej jazdy – moc atrakcji)
Plac Szczepański – z piękną fontanną, największe wrażenie robi wieczorem
Sukiennice – warto zwrócić uwagę na herby miast oraz godła cechów i pieczęcie namalowane na ścianach.
Kościół Mariacki – udało nam się zdążyć jeszcze przed tłumami
Kościół Dominikanów – znacznie skromniejszy od kościoła Mariackiego, ale jego specyficzność i niezwykła atmosfera sprzyja zatopieniu się w komplementacji
Wawel – tutaj z Podróżnikiem czuliśmy zawód, nie było biletu zbiorczego na wszystkie możliwe do zwiedzenia zakątki, kolejka za biletami jak za komuny. Dlatego zrezygnowaliśmy z komnat i jedyne co udało się nam zobaczyć to część katedry, do której wchodzi się bezpłatnie. Widok z dziedzińca zewnętrznego cieszy oczy. Obowiązkowo odwiedziliśmy Smoka Wawelskiego.

Zamek Królewski na Wawelu, Wawel Kraków

Zamek Królewski na Wawelu, Wawel Kraków

Barbakan – tu byliśmy miele zaskoczeni. Okazało się, że w cenie biletów wliczone jest zwiedzanie murów obronnych przy Bramie Floriańskiej. To co Nam się najbardziej podobało, to przede wszystkim brak tłumu – akurat trafiliśmy tak, że było dosłownie parę osób. Można zwiedzać obiekt samemu – bez przewodnika, pospacerować spokojnie, nikt nikogo nie pogania, nie przegania i takie miejsca lubimy najbardziej.

Dzień 2:
Zamek w Piaskowej Skale – wprawdzie nie wchodziliśmy do środka, pospacerowaliśmy trochę po dziedzińcu
Maczuga Herkulesa – która jest nieopodal wspomnianego zamku
Kaplica w Ojcowie – zwana również Kaplicą na wodzie, malutki kościółek wsparty na filarach osadzonych na dnie Prądnika.
Skałki Twardowskiego – Zakrzówek – jest to wyrobisku po kamieniołomie wapienia, obecnie wypełnione wodą. Lustro zalewu przy sprzyjającej aurze jest niekiedy tak przejrzyste, że widać daleko w głąb podwodne życie. Woda jest bardzo czysta i ma przepiękny lazurowy kolor.

Skałki Twardowskiego, Zakrzówek

Skałki Twardowskiego, Zakrzówek

Kopiec Kościuszki wraz z Wystawą Figur Woskowych – panorama ze szczytu kopca rozpościera się na cały Kraków i można ja podziwiać ile dusza zapragnie (aż do czasu zamknięcia obiektu). To co mnie zdziwiło to brak barierek ochronnych podczas spaceru po kopcu. Bardzo miłym dodatkiem była wystawa, którą zwiedza się na tym samym bilecie. Tytuł przygotowanej wystawy to: „ POLAKÓW DROGI DO WOLNOŚCI”. Wśród figur możemy odnaleźć takie, które przedstawiają: Tadeusza Kościuszko, Józefa Piłsudskiego Adama Mickiewicza, Fryderyka Chopina, Jana Pawła II i wiele innych postaci. Każdy zakątek jest wyposażony w dodatkowe eksponaty przypominające historię tamtych czasów.

Kraków jest miejscem niezwykłym i już mamy już w planach z Podróżnikiem znowu odwiedzić to miejsce. To co nas mile zaskoczyło to tłumy ludzi ciekawych świata zarówno Polaków, jak i Anglików, Niemców, Włochów. Jeśli tylko mamy okazje to zwiedzajmy Polskę, bo naprawdę warto. A może TY drogi czytelniku byłeś w jakimś ciekawym miejscu, podziel się swoimi wrażeniami. Czekamy na Wasze komentarze.


2 Comment

  1. To ja zapraszam wobec tego na weekend do Wrocławia:) wcale nie mniej atrakcji i czas można spędzić równie przyjemnie:)

    • Ok. Może kiedyś się nam uda tam zaglądnąć. Co mógłbyś nam polecić do zwiedzania we Wrocławiu. Wnioskuje z wypowiedzi, że mieszkasz lub bardzo dobrze znasz to miasto, a takie osoby znają najwięcej ciekawych miejsc, które warto odwiedzić. Nie zawsze w przewodnikach jest to co mogłoby nas zaciekawić.

Your Commment

Email (will not be published)