Babia Góra, majestatyczna Królowa Beskidów, Diablak, Matka Niepogód… Ileż nazw, ileż legend krąży wokół tego niezwykłego masywu. Dla mnie, miłośnika górskich szlaków, każde wejście na jej szczyt to przeżycie niemal mistyczne. Te widoki, ten wiatr, ta świadomość obcowania z potęgą natury! Ale Babia Góra to nie tylko wyzwanie dla zaprawionych w bojach turystów. To również wspaniały cel na rodzinną wycieczkę, pod warunkiem, że wybierzemy odpowiednią trasę i dobrze się przygotujemy. Chciałbym podzielić się z Wami moimi doświadczeniami i podpowiedzieć, jak zdobyć Babią Górę z dzieckiem, wybierając najłatwiejszy, a jednocześnie niezwykle widokowy szlak. Bo zaszczepienie w młodym człowieku miłości do gór to jedna z najpiękniejszych rzeczy, jakie możemy mu dać.
- Babia Góra z dzieckiem: Odkrywamy najłatwiejszy szlak na Królową Beskidów (Wstęp)
- Kluczowe informacje o najłatwiejszym szlaku
- Piękne widoki na trasie
- Jakimi szlakami można jeszcze dotrzeć na Babią Górę?
- Flora i fauna na szlaku
- Czy idąc z dzieckiem to lepiej mieć wózek czy nosidełko?
- Ile trwa podróż, czy są przystanki, altanki?
- Podsumowanie
Kluczowe informacje o najłatwiejszym szlaku
Mówiąc o „najłatwiejszym” szlaku na Babią Górę, musimy pamiętać, że to wciąż góra o charakterze alpejskim, a jej zdobycie wymaga wysiłku i rozwagi. Jednak bezsprzecznie, trasą najbardziej przystępną, szczególnie dla rodzin z dziećmi, jest czerwony szlak z Przełęczy Krowiarki (1012 m n.p.m.). To fragment Głównego Szlaku Beskidzkiego im. Kazimierza Sosnowskiego. Dlaczego właśnie ten? Przede wszystkim ze względu na stosunkowo łagodne (jak na Babią Górę) i równomierne podejście na pierwszym, leśnym odcinku, aż do Sokolicy. Sama przełęcz jest łatwo dostępna samochodem lub autobusem, znajduje się tam duży parking (płatny, warto przyjechać wcześnie, zwłaszcza w sezonie) oraz punkty informacyjne Babiogórskiego Parku Narodowego, gdzie należy uiścić opłatę za wstęp.
Pamiętajmy, że „najłatwiejszy” nie oznacza „spacerowy”. Szlak prowadzi na najwyższy szczyt Beskidów Zachodnich – Diablak (1725 m n.p.m.). Różnica wysokości do pokonania to ponad 700 metrów. Ścieżka, choć początkowo wygodna, w wyższych partiach staje się kamienista, miejscami ułożona w stopnie, a na odsłoniętych fragmentach może mocno wiać. Kluczowe jest więc odpowiednie przygotowanie: dobre buty trekkingowe dla wszystkich uczestników (nawet dla malucha w nosidle!), ubranie „na cebulkę” (pogoda na Babiej zmienia się błyskawicznie), prowiant i napoje. Najważniejsze jest jednak pozytywne nastawienie i dostosowanie tempa do możliwości najmłodszego członka wyprawy.
Piękne widoki na trasie
Ach, te widoki! To właśnie dla nich w dużej mierze podejmujemy trud wspinaczki. Czerwony szlak z Krowiarek oferuje prawdziwą ucztę dla oczu, a panorama zmienia się wraz ze zdobywaną wysokością. Początkowo wędrujemy przez piękny, stary las bukowo-jodłowy regla dolnego. Choć drzewa ograniczają widoczność, sama wędrówka wśród potężnych pni ma swój urok. Pierwszy spektakularny punkt widokowy czeka nas na Sokolicy (1367 m n.p.m.). To skalisty wierzchołek, z którego roztacza się zapierająca dech w piersiach panorama na południe. Przy dobrej pogodzie jak na dłoni widać Tatry – całą ich grań od Bielskich po Zachodnie. To idealne miejsce na pierwszy dłuższy postój, sesję zdjęciową i podziwianie ogromu gór. Dzieciaki zwykle są zachwycone tą „nagrodą” za pierwszy etap wspinaczki.


Idąc dalej, wychodzimy ponad granicę lasu. Szlak prowadzi przez piętro kosodrzewiny, a widoki stają się coraz bardziej rozległe. Mijamy kolejne szczyty masywu Babiej Góry: Kępę (1683 m n.p.m.) i Gówniak (lub Wołowe Skałki, 1717 m n.p.m.). Z każdym metrem w górę panorama poszerza się o Beskid Żywiecki, Śląski, Mały, a nawet Gorce i Pieniny. Wreszcie docieramy na Diablak – najwyższy punkt. Stąd, jeśli pogoda pozwoli, roztacza się pełna, 360-stopniowa panorama. Oprócz wspomnianych pasm, zobaczymy słowacką Orawę z Jeziorem Orawskim, Małą Fatrę, a przy doskonałej widoczności nawet odległe pasma Sudetów. Kamienny murek chroniący przed wiatrem pozwala na chwilę odpoczynku i kontemplację tego niezwykłego krajobrazu. Wrażenia są niezapomniane!
Jakimi szlakami można jeszcze dotrzeć na Babią Górę?
Choć skupiamy się na najłatwiejszej opcji z Przełęczy Krowiarki, warto wiedzieć, że na Królową Beskidów prowadzi wiele innych szlaków. Są one jednak zdecydowanie bardziej wymagające i nie polecałbym ich na pierwszą wyprawę z młodszymi dziećmi. Z Zawoi Markowej prowadzi popularny szlak zielony, a następnie żółty (tzw. Perć Akademików). Ten drugi to już trasa dla zaawansowanych – jednokierunkowa (tylko do góry), eksponowana, ubezpieczona klamrami i łańcuchami. Absolutnie nie nadaje się dla dzieci! Alternatywnie, z Markowej można iść szlakiem niebieskim do schroniska PTTK Markowe Szczawiny, a stamtąd czerwonym (bardziej stromo niż z Krowiarek) lub zielonym przez Przełęcz Brona.
Istnieją również szlaki od strony słowackiej, np. z Przełęczy Hliny, oraz inne warianty z polskiej strony, jak choćby szlak niebieski z Zawoi Czatoży czy zielony z Lipnicy Wielkiej. Każdy z nich ma swój unikalny charakter, ale wiąże się z większym przewyższeniem, dłuższym czasem przejścia lub trudnościami technicznymi. Dlatego, jeśli celem jest rodzinne zdobycie szczytu w możliwie najbardziej przystępny sposób, czerwony szlak z Przełęczy Krowiarki pozostaje bezkonkurencyjny. To świadomy wybór komfortu i bezpieczeństwa dla małych nóżek (lub małych pasażerów w nosidle).
Flora i fauna na szlaku
Wędrówka na Babią Górę to nie tylko wysiłek i widoki, ale też fascynująca lekcja przyrody. Babiogórski Park Narodowy chroni unikalny ekosystem z wyraźnie zaznaczonymi piętrami roślinności, co jest rzadkością w Beskidach. Zaczynając od Krowiarek, wędrujemy przez:
- Regiel dolny (do ok. 1150 m n.p.m.): Dominują tu lasy bukowe i jodłowo-bukowe, z domieszką świerka i jaworu. Wiosną runo leśne zachwyca bogactwem kwiatów, takich jak żywiec gruczołowaty czy czosnek niedźwiedzi (choć ten ostatni raczej w niższych partiach).
- Regiel górny (ok. 1150-1390 m n.p.m.): Króluje tu bór świerkowy, często o pierwotnym charakterze. Drzewa stają się niższe, bardziej skarłowaciałe im wyżej podchodzimy.
- Piętro kosodrzewiny (ok. 1390-1650 m n.p.m.): Gęste zarośla sosny górskiej (kosodrzewiny) przeplatają się z jarzębiną i brzozą karpacką. Można tu spotkać borówkę, a jesienią podziwiać czerwieniejące liście.
- Piętro alpejskie (powyżej 1650 m n.p.m.): To już wysokogórskie hale z murawami, porostami i niskimi krzewinkami. Rosną tu rzadkie gatunki roślin alpejskich, jak dzwonek alpejski, sasanka alpejska czy endemiczna okrzyn jeleni.

Jeśli chodzi o faunę, Babiogórski Park Narodowy jest ostoją wielu gatunków zwierząt. Podczas wędrówki najłatwiej zaobserwować ptaki – myszołowy krążące nad lasem, drozdy, sikory, a w wyższych partiach płochacza halnego czy siwarnika. Przy odrobinie szczęścia można wypatrzeć jelenia, sarnę, lisa czy zająca. Wśród gęstwin żyją też rysie i wilki, a nawet niedźwiedzie, ale spotkanie z nimi jest niezwykle rzadkie i wymaga ogromnego szczęścia (lub pecha, zależy jak na to patrzeć!). Pamiętajmy, by podziwiać przyrodę z dystansu i nie zakłócać spokoju jej mieszkańcom – jesteśmy tu tylko gośćmi.
Czy idąc z dzieckiem to lepiej mieć wózek czy nosidełko?
Tutaj odpowiedź jest jednoznaczna i nie pozostawia żadnych wątpliwości: absolutnie nosidełko turystyczne! Pomysł zabierania wózka, nawet takiego określanego jako „terenowy”, na szlak na Babią Górę (nawet ten najłatwiejszy) jest całkowicie nierealny i wręcz niebezpieczny. Szlak, mimo że początkowo prowadzi w miarę szeroką ścieżką leśną, szybko zaczyna obfitować w korzenie, kamienie, a w wyższych partiach przechodzi w skalne stopnie. Nie ma żadnej możliwości, by komfortowo i bezpiecznie pchać tam wózek.
Dobrej jakości nosidło turystyczne (ze stelażem, pasem biodrowym i piersiowym, daszkiem przeciwsłonecznym/przeciwdeszczowym) to jedyne sensowne rozwiązanie dla rodziców z dziećmi, które nie są jeszcze w stanie samodzielnie pokonać całej trasy. Zapewnia ono komfort zarówno dziecku (które może obserwować świat z bezpiecznej wysokości, a nawet uciąć sobie drzemkę), jak i rodzicowi (ciężar jest dobrze rozłożony, ręce pozostają wolne). Przed wyjściem na taką trasę jak Babia Góra, warto przetestować nosidło na krótszych, łatwiejszych wycieczkach, aby upewnić się, że jest dobrze dopasowane i zarówno my, jak i dziecko czujemy się w nim komfortowo. Pamiętajmy też, że dodatkowy ciężar na plecach (dziecko + nosidło + zapasy) znacząco wpływa na tempo marszu i zmęczenie.
Ile trwa podróż, czy są przystanki, altanki?
Czas przejścia czerwonego szlaku z Przełęczy Krowiarki na Diablak podawany jest zazwyczaj jako około 2,5 godziny w jedną stronę. Jednak idąc z dzieckiem – czy to idącym samodzielnie, czy niesionym w nosidle – musimy założyć znacznie dłuższy czas. Realistycznie, należy liczyć 3-4 godziny na samo podejście, a może nawet więcej, w zależności od kondycji, pogody i ilości przerw. Pamiętajmy, że zejście również zajmuje czas (ok. 1,5-2,5 godziny) i bywa męczące dla kolan. Cała wycieczka (wejście + zejście + odpoczynek na szczycie i po drodze) to przedsięwzięcie na co najmniej 6-8 godzin.
Jeśli chodzi o infrastrukturę na szlaku, to nie ma tu typowych, zadaszonych altanek czy wiat przystankowych, jakie znamy z niektórych łatwiejszych tras spacerowych. Najlepszym miejscem na dłuższy, zorganizowany odpoczynek z pięknym widokiem jest wspomniana Sokolica. Poza tym, przystanki robimy tam, gdzie akurat mamy potrzebę – na kamieniach, pniach drzew (w niższych partiach), czy po prostu na poboczu ścieżki. Na samym szczycie Diablaka znajduje się charakterystyczny kamienny murek, który daje schronienie przed wiatrem i jest tradycyjnym miejscem odpoczynku przed zejściem. Istnieje również Schronisko PTTK Markowe Szczawiny, ale znajduje się ono poniżej Przełęczy Brona i wymaga zejścia ze szczytu innym szlakiem (np. zielonym) lub odbicia z czerwonego szlaku w wyższych partiach (łącznikowy szlak zielony), co wydłuża trasę. Nie leży ono bezpośrednio na trasie Krowiarki-Diablak.
Dlatego kluczowe jest zabranie ze sobą:
- Wystarczającej ilości wody i ciepłej herbaty w termosie.
- Energetycznych przekąsek (kanapki, batony, owoce, orzechy).
- Apteczki z podstawowym wyposażeniem.
- Dodatkowych warstw odzieży (czapka, rękawiczki nawet latem!).
Podsumowanie
Zdobycie Babiej Góry z dzieckiem to wspaniała przygoda i ogromna satysfakcja dla całej rodziny. Wybierając czerwony szlak z Przełęczy Krowiarki, decydujemy się na najłagodniejszy wariant wejścia na ten wymagający szczyt. Pamiętajmy jednak, że Królowa Beskidów zawsze wymaga respektu, dobrego przygotowania i dostosowania planów do panujących warunków oraz możliwości najmłodszych uczestników wyprawy. Nagrodą za trud będą niezapomniane widoki, bliskość natury i wspomnienia, które zostaną z Wami na długo. Ruszajcie na szlak i odkrywajcie magię Babiej Góry!
WebTurystka
Podróże bawią, podróże kształcą, podróże uczą... Podróżowanie to moja pasja, którą podzielam wraz z Podróżnikiem. Nie ważne jest jak daleko się wybierzemy, ważne aby czerpać z tego radość i dostrzegać piękno otaczającego nas świata. Nasz blog to zaproszenie do skorzystania z tego co oferuje nam natura. Dzielimy się doświadczeniem, wiedzą i przygodami, które się Nam przytrafiają. Opisujemy miejsca, które warto odwiedzić.
Chętnie przeczytamy również Twoje wrażenia z podróży. Zapraszamy do czynnego komentowania artykułów oraz do redagowania własnych - a na pewno je zamieścimy na łamach WebTurystyki.
